sobota, 25 kwietnia 2015

Płynę dalej.

Mam dwie myśli po właśnie zakończonym Triduum Paschalnym.
Pierwsza dotyczy pustki, którą doświadczam bardzo często i nie wiem naprawdę co mam z nią zrobić.
Prosta odpowiedz przyszła do mnie w Wielki Czwartek, otóż mam ja pokochać, zaakceptować i tak jak potrafie pokochać.
Druga myśl związana jest z ewangelicznym obrazem z Męki Pańskiej w Wielki Piątek.
W pamieć zapadła mi scena, w której Piotr rozgrzewa sie przy ognisku, bo jest mu zimno.Wtedy gdy Jezus jest u Annasza. Dwukrotnie w Ewangeli Św.Jan zwraca uwage na ten fakt, rozgrzewający się Piotr przy ognisku, jest faktycznie wystraszony. Nie jest przygotowany, żeby przyznać się do Pana. Wypierając się przyjaźni, po prostu zdradza, jak wiadomo trzykrotnie. Nie mam żadnej intuicji, może poza tą, że jestem taki sam.
Zmartwychwstanie... w tym dniu wspaniałym wszyscy się weselmy - tak śpiewalismy. Doświadczałem jak o kadłub łódki, w której płynę, rozbijają się fale kolejnych pokus, starych i nowych. Płynę dalej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz