Trzeba powiedzieć sobie wprost - bywa, czasem bywa.
Do takiego wniosku skłoniło mnie przeczytane dzisiaj stwierdzenie papieża Pawła VI i słowa Jezusa z Ewangelii Mateusza, oraz jedno zdanie Jana Pawła II.
Nagle mnie oświeciło, nic takiego, nic nowego, proste zdania, którego sens jest zrozumiały dla każdego, ale co innego wiedzieć, a co innego uświadomić to sobie.
Odmawiam różaniec od jakiegoś czasu,staram się codziennie, nie takie istotne jak długo, ważniejsze jak to robię. Kluczowe słowo to jakość modlitwy.
Zacznę od Mateusza, coż takiego przeczytamy w tej Ewangelii, otóż między innymi takie zdanie Jezusa Chrystusa : W modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani (Mt 6,7)
Papież Paweł VI niby nie mówi nic nowego : "Jeśli braknie kontemplacji, różaniec upodabnia się do ciała bez duszy i zachodzi niebezpieczeństwo, że odmawianie stanie się bezmyślnym powtarzaniem formuł ... i dalej Różaniec bowiem z natury swej wymaga odmawiania w rytmie spokojnej modlitwy i powolnej refleksji, by przez to modlący się łatwiej oddał się kontemplacji tajemnic życia Chrystusa, rozważanych jakby sercem Tej, która ze wszystkich była najbliższa Panu, i by otwarte zostały niezgłębione tych tajemnic bogactwa."
Błogosławiony Jan Paweł II dodaje, że jeśli różańca nie będzie odmawiać się zgodnie z jego modlitewnym przeznaczeniem, to "różaniec nie tylko nie przyniesie pożądanych skutków duchowych, ale dojdzie do sytuacji, że koronkę, na której zazwyczaj sie go odmawia, będzie się traktować na równi z jakimś amuletem czy przedmiotem magicznym, co byłoby radykalnym wypaczeniem jego znaczenia i funkcji"
"Ciało bez duszy" to przecież trup.
Czy mój różaniec jest trupem?
Czy mój różaniec to przegadana modlitwa?
Czy mój różaniec jest bez jakości?
Niestety bywa, czasem bywa.
Na koniec chciałbym dodać, że powyższe pytania pojawiły się w trakcie czytania ksiązki Cezarego Sękalskiego - Różaniec Swięty Na Nowo Odkryty.
Autorowi dziękuję serdecznie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz