Marzec, a konkretnie ostatni jego tydzień w tym roku nie rozpieszcza dodatnimi temperaturami.
Jeśli rozwalę zimowe buty to w tym momencie będę miał olbrzymie kłopoty, żeby kupić nowe w jakimkolwiek sklepie, czyli już po sezonie. W każdym obuwniczym oferta głęboko wiosenna, ba letnia nawet.
Rzeczywistość handlowa wyprzedza naturę, chce być krok przed nią, oczywiście w imię naszego komfortu stwarza okazję do poczucia się lepiej w nowych lżejszych rzeczach, choć za oknem śnieg, a prognozy na najbliższy tydzień marne.
Niby wiosna już przyszła, wiemy jak powinno być, a pomimo to jest inaczej.
Znam treść i wiem o czym jest ta przypowieść, o. Adam Szustak czyta ją inaczej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz