Dobrze się złożyło, że usłyszałem o zbliżających się Rekolekcjach Adwentowych ojca Adama Szustaka i Roberta Friedricha.
Przygotowanie się do Narodzenia Pana Jezusa jest niezwykle ważne.
Ale czy dla mnie?
Przecież napisałem, że szukam Jezusa Wojownika, a nie Jezuska w żłóbeczku.
Uśmiecham się sam do siebie, bo widzę swoją ułomność.
Niezwykle trudno będzie mi spotkać Tego Pierwszego jeśli nie poznam Tego z Betlejem, maleńkiego.
Zatem zaczynam jeszcze raz, od początku, z pokorą i wiarą.
Pewnie, że to już nie te Święta co kiedyś, że brak atmosfery i pewnie śniegu też nie będzie za wiele - pomińmy te i inne zbijające z tropu argumenty porażające niewzruszoną logiką, spróbujmy, mój drogi synku, olać ten cały marketingowo-prognozowy anturaż.
W takim razie na czym się skoncentrować?
A może właśnie w tym roku na Słowie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz