niedziela, 8 kwietnia 2012

Możesz i tysiąc razy to słyszeć i nic.

Usłyszałem, że mogę i do końca życia brać udział w uroczystościach Wielkiego Czwartku i aktywnie uczestniczyć w Świętach Wielkanocnych i nic z tego nie zrozumieć, dopóki nie zacznę w praktyce stosować tego co w tych, szczególnych dniach się dzieje.
A co takiego się dzieje?
Jezus Zmartwychwstał.
Jak taki fakt przekazać swoim dzieciakom, jak żyć ze świadmością, że powienienem opowiedzieć o tajemnicy, której do końca sam nie rozumiem.
Jak o Zmartwychwstaniu zaświadczyć, dzisiaj, kiedy w tamtych odległych czasach uczniowie, którzy nawet widzieli Jezusa po śmierci nie poznawali go.
Jak rozpozanć Jezusa i przedstawić Jego sprawę dorastającej 14 letniej córce, która przeżywa czas dla siebie niezrozumiały, drugiej jedenastolatce i prawie 4 letniemu synkowi?

Biję się z takimi myślami i dochodzę do wniosku, że chyba nie muszę im nic mówić.
Muszę je tylko kochać, codziennie, niby proste, ale wiem, że w praktyce niezwykle trudne.

Wtedy poświadczę, że Prawdziwie Zmartwychwstał.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz