Spędziłem z nim prawie cały dzień. Bawiliśmy się garażem z samochodzikami i narzędziami, które dostał jako prezenty urodzinowe. Potem poszliśmy na spacer. Wcześniej oczywiście nasze rytuały. Poza tym dzisiaj, z czego jestem szczególnie dumny, Adaś zrobił kupkę do nocnika. Okrągła kupa, powiedział. Nieźle, co?
Wracając na chwilkę do urodzin, chciałbym dodać, że to niezwykle energetyczne przedsięwzięcie wyzwoliło we mnie duże emocje, niby nic nadzwyczajnego, ale dawno nie działałem według wcześniej przyjętego planu, na wysokich obrotach z przyzwoitą skutecznością. Było inaczej niż zwykle, było lepiej niż dobrze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz