wtorek, 4 stycznia 2011

Dezyderata

Okres świąteczny i końcówka roku związana jest zwykle z postanowieniami, prezentami i życzeniami. Te ostatnie często( choć nie zawsze) przekazujemy niejako automatycznie, choć przecież szczerze, jak się domyślam.
Zdarzają się jednak w tym nadmiarze wyświechtanych formułek i takie, które są uniwersalne i wyjątkowe. Zupełnie niepotrzebnie zwiększa się ich efekt osłaniając mgłą tajemnicy, najlepiej, żeby przypisane były nieznanemu autorowi i przypadkowo odkryte w niezwykłym miejscu.
Taką właśnie legendą obrosła Dezyderata.
Prezentowano ją jako utwór napisany w 1692 roku, odnaleziony w kościele w Baltimore, twórca, ajakże, anonimowy i tak dobry PR skutecznie reklamował powszechnie dziś znany tekst.
Faktycznie były to życzenia świąteczne, które w 1933 Max Ehrmann dedykował swoim przyjaciołom, w 1950 roku trafiły do gazetki parafialnej i wydane zostały przez pastora anglikańskiego Starego Kościoła pod wezwaniem Św. Pawła w Baltimore (Old St. Paul Church). Dopiero tą drogą Dezyderata dostała się do kultury masowej.
I dalej korzystając z uprzejmości portalu wikipedia.org - pogłoska na temat anonimowego autora i błędna data powstania utworu – 1692 – pochodzą stąd, że pierwsza strona owej gazetki, na której znajdował się tekst "dezyderaty", miała stopkę z informacją: "Stary kościół św. Pawła" i datą 1692 (w rzeczywistości to data powstania parafii i budowy pierwszego już nieistniejącego kościoła). Wskutek częstego kopiowania jedynie tej strony, informacja zaczęła być błędnie odczytywana."
Pomimo upływu lat tekst jest bardzo aktualny, inspiruje artystów, odgrywa ważną rolę w terapiach min. AA, bywa przyczynkiem do tworzenia serwisów kulturalnych.
Ale ja wolę odczytać to jako życzenia poprostu, życzenia na całe życie, od mnie dla moich dzieciaków...

Max mówi i ja to lubię.

Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu - pamiętaj jaki pokój może być w ciszy. Tak dalece jak to możliwe nie wyrzekając się siebie, bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi. Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchaj też tego co mówią inni, nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swoją opowieść. Jeśli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny lub zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie.

Ciesz się zarówno swymi osiągnięciami jak i planami. Wykonuj z sercem swą pracę, jakakolwiek by była skromna. Jest ona trwałą wartością w zmiennych kolejach losu. Zachowaj ostrożność w swych przedsięwzięciach - świat bowiem pełen jest oszustwa. Lecz niech ci to nie przesłania prawdziwej cnoty, wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie pełne jest heroizmu.

Bądź sobą, a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć: nie bądź cyniczny wobec miłości, albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa. Przyjmuj pogodnie to co lata niosą, bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości. Rozwijaj siłę ducha by w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla ciebie. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.

Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż gwiazdy i drzewa, masz prawo być tutaj i czy jest to dla ciebie jasne czy nie, nie wątp, że wszechświat jest taki jaki być powinien.

Tak więc bądź w pokoju z Bogiem, cokolwiek myślisz i czymkolwiek się zajmujesz i jakiekolwiek są twe pragnienia: w zgiełku ulicznym, zamęcie życia, zachowaj pokój ze swą duszą. Z całym swym zakłamaniem, znojem i rozwianymi marzeniami ciągle jeszcze ten świat jest piękny. Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz