wtorek, 15 lutego 2011

Dłonie

Braterska miłość i związane z tym wyrzeczenie i zaakceptowanie swojej roli w braterskiej relacji owocuje niekiedy w sposób zupełnie nieoczekiwany.
Chwila, w której dwaj utalentowani bracia Albert i Albrecht rzucali monetą, był momentem decydującym o ich dalszym życiu. Pochodzili z biednej osiemnastoosobowej niemieckiej rodziny, w której nie było możliwości finansowania nauki w szkole wyższej praktycznie dla żadnego z dzieci. Jedynym rozwiązaniem była decyzja, że kiedy jeden z braci pójdzie na czteroletnie studia do Akademii Sztuk Pięknych, drugi będzie pracował w kopalni i z zarobionych pieniędzy opłacał naukę brata. Po czterech latach zamienią się rolami. Albrecht wylosował uczelnię, Albert został górnikiem. Czas nauki szybko minął i na rodzinnym spotkaniu, podczas toastu świeżo upieczony dyplomowany artysta zwrócił się do swojego brata - To teraz Twoja kolej, Twój czas!
Mój czas nie nadejdzie - usłyszał w odpowiedzi - Spójrz na moje ręce, jak wyglądają po czterech latach pracy w kopalni, nie ma choćby jednego palca, który nie byłby złamany, a reumatyzm tak mi doskwiera, że trudno nawet utrzymać kieliszek pijąc Twoje zdrowie, nie mówiąc już o precyzyjnym rysowaniu i malowaniu. Nie, to już nie dla mnie.
Albrecht Durer w 1508 roku sportretował te złożone, spracowane dłonie, oddając tym samym hołd poświęceniu swojego brata. Obraz ten stał się znany kilka wieków później, swój renesans przeżywał dopiero w latach 50 -tych XX wieku.

Ile szans ucieka nam codziennie, ile okazji nie wykorzystujemy, a może nasz talent polega na umożliwieniu zrealizowania marzeń najbliższym z radością, bez uwag.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz