czwartek, 29 listopada 2012

Inicjacja mężczyzny.

Problem rany w męskim sercu polega na tym, że czasem nie wiemy o niej, ale czesto jednak wiemy i nie chcemy się do niej przyznać. Najgorsze jest to, że w miejscu jej powstania wytworzyło się nasze fałszywe ja.

Fałszywe Ja - czyli ktoś, kim nie jesteśmy. Perfidnie wykorzystuje nasze talenty i utwierdzamy się w tym jacy jesteśmy, mamy nawet pewność, że idziemy właściwą drogą.
Do czasu.

Inicjacja następuje w momencie, kiedy nagle stajemy w obliczu sytuacji kryzysowej, mówimy świat się wali, chyba z sobą skończę, czasem winimy za to Boga. A to właśnie On usiłuje nam pomóc. Zadaje nam drugą ranę w miejscu tej starej, w której teraz panoszy się nasze fałszywe ja.

Zdarza się często, w tej niebezpiecznej dla nas sytuacji, że słyszymy takie podpowiedzi: - Bóg jest tobą rozczarowany, jest na ciebie zły, albo - No widzisz i gdzie teraz jest twój Bóg? Prawdziwy wróg zawsze będzie nas kusił, żebyśmy odbudowali i naprawili swoje fałszywe ja. Musimy z niego dobrowolnie zrezygnować albo czekać na interwencję.
Na jak długo zrezygnować? Na tyle, żeby ranę wydobyć na powierzchnię.

Utrata maski, nieprawdziwej osobowości, do której tak mocno przywarliśmy jest bolesna i może być odczuwana jako strata najlepszego przyjaciela, ten wewnętrzny kataklizm jest dopiero pierwszym etapem w poszukiwaniu swojego prawdziwego serca.
Drugim etapem jest - Odejście Od Kobiety.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz