Brakuje nam cierpliwości, wydaje się, że jesteśmy starsi, że jesteśmy doświadczeni, nic z tych rzeczy, marzy mi się, chciałbym raczej, żeby cierpliwość i wyrozumiałość przyszła z wiekiem i zaowocowała taką postawą, jaką zaprezentował pewien dziadek,
( usłyszałem kiedyś, ze to dziadkowie powinni wychowywać wnuki i uważam, że jest w tym dużo racji)
który wybrał się na spacer ze swoim wnuczkiem. Spacerowali morskim brzegiem. Stary człowiek często schylał się, podnosił z plaży jeżowce i wrzucał je w fale. Po pewnym czasie wnuk zwrócił się do dziadka:
- Dziadku, co ty robisz?
Dziadek uśmiechnął się i odrzekł:- No, te jeżowce to żywe organizmy i jeśli ich nie wrzucę z powrotem do wody , zginą na słońcu.
-Ależ dziadku - wykrzyknął wnuk - tu są ich tysiące! Cóż to za różnica, że kilka z nich uratujesz?
Dziadek ponownie się uśmiechną i ze spokojem, wrzucając kolejnego jeżowca, odparł:
- Tej jednej sztuce sprawi to zasadniczą różnicę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz